Ostatnie wpisy
Zakładki:
ZAPRASZAM DO ODWIEDZIN SALONÓW
ULEGNIJ MAGII SZANS... KLIKNIJ!
|
niedziela, 19 lutego 2012
piątek, 17 lutego 2012
poniedziałek, 13 lutego 2012
piątek, 03 lutego 2012
Antystresanty, czyli...
Bacz, by za prezent, który dajesz komu, nie żądać zapłaty...
Gdy jesteś głodny, do kotła nie kładź głodu.... Pragnienia nie posypuj solą... Nie sprzedawaj kota na pchlim targu... Nie oceniaj cudzej twarzy z jej odbicia w mętnej wodzie... Gdy szukasz lepszej drogi, miej w rezerwie drugie nogi... Nie z ości układaj jakiejkolwiek wesołości... Nie podawaj nakryć i sztućców dopiero po uczcie... AUTOPOLEMIKA W LUSTRZE... Daj szczerze, aby uszczęśliwić i siebie, i obdarowaną osobę.Przyjmij szczerze i z radością dar, aby ucieszyć darczyńcę, uszanować jego dobrą wolę... Gotuj strawę z apetytów i pokarmów... Idź do tego źródła, w którym jest to, czego pragniesz, jeśli tam jest to takie, jak pragniesz... - i zaczerpnij z niego, aby pragnienie swoje ugasić... Albo: nie uprzykrzaj sobie życia swoim pragnieniem i niewiarą, że możesz je ugasić. Albo zbuduj, stwórz odkryj, zdobądź - to źródło... Miej wzgląd na to, co czynisz i gdzie... Patrz wprost i miej własną opinię... Lepiej tworzyć własną drogę, niż liczyć na lepszą w zbudowanej przez innych... Niejadalne resztki z uczty nie cieszą... Zaproszonym na ucztę nie każ patrzyć na smakowite potrawy i nie łam ich apetytu, poczucia bycia w gościnie - dawką irracjonalizmu... wyrafinowanego eksperymentu - pięknym podziękowaniem za przybycie i ich obejrzenie. Stefania Pruszyńska
czwartek, 02 lutego 2012
Rezydencja na płonącej linie...
Rewolucje są najlepsze w dziedzinach artystycznych - Rewolucje są najlepsze w dziedzinach artystycznych – tak twierdzi dyr. Teatru Wielkiego Michał Znaniecki, który ujął mnie tą myślą niezwykle… Od razu pomyślałam, wiedziona instynktem wojowniczki, z pozoru tylko refleksyjną mając naturę, że należałoby taką rewolucję zapostulować. Niedawny Poznański Kongres Kultury wniósł przede wszystkim idee związane z koniecznością uporządkowania wielu spraw. Bo z tego chaosu, który zapanował w kulturze, z rozproszenia środowisk i twórców, chudnącego portfela na kulturę, nijak nie wynika optymistyczny obraz. W tym wielu twórców starszych pokoleń czy np. niezależnych animatorów kultury jest pozostawionych samym sobie, bez wsparcia. A tyle się mówi o tym, by przeciwdziałać np. wykluczeniu społecznemu… W Magii Stracie… Znany pisarz i satyryk, którego książki wydano w 5 mln egzemplarzy, wydaje gazetę, na którą nikt mu ani grosika nie dał i nie daje, co nie jest jedynym takim przykładem. A był w magistracie… Może w Magii Stracie? – dopowiem już własnym satyrycznym jęzorkiem. Bo rzeczywiście magii tam nijakiej nie zastał, a straty swoje zna aż nadto dobrze. Dość, że wspólna jazda pestką (czyli PST, tj. poznańskim szybkim tramwajem) nieco nam ukoiła nerwy, a nadto w naszych oczach zrehabilitowała władze - komunikacyjne. Motorniczy przejawiał kulturę jazdy nie na bakier... A mi się marzy rezydencja… z prawdziwego zdarzenia A mi się marzy... rezydencja kultury, która nie kostnieje w sztywnym garniturze, nie buja na karuzeli stanowisk według widzimisię czy np. niezdecydowanego gremium konkursowego. Która „wędrowcom” zdzierającym buty na jej szlakach, a więc miłośnikom i jej twórcom, otwiera drzwi do nowych komnat… Która sprzyja nie tylko klasyce, lecz i nowatorstwu, gniewom i zachwytom twórczym i ich wyrazom. Która inspiruje do kontrolowanych żywiołów… A ma swoich kompetentnych rezydentów, cieszących się uznaniem i sympatią… Gotowych do wielu przeobrażeń, a więc - ludzi z pomysłem… Postępu w akrobacjach na płonącej linie... Życzę wszystkim nam - ludziom kultury, twórcom i animatorom, kreatorom i popularyzującym ją - szybkiego i wielkiego postępu w akrobacjach na płonącej linie… Dla cyrkowego mistrza to z każdym występem - wielka sztuka. Kultura mistrzostwa… Stefania Pruszyńska
środa, 25 stycznia 2012
czwartek, 19 stycznia 2012
sobota, 14 stycznia 2012
Myśl nieuczesana o diable i wodzie święconej
Zauważyłam i takie sytuacje, że woda święcona szuka diabła. A i także takie, że diabeł znajduje pustą misę... bez najmniejszej choćby jej kropli... Ariadne
czwartek, 12 stycznia 2012
Najwiekszą sztuką jest jednak Miłość!
Największą sztuką jest jednak ta, która zwie się Miłość… Wiara i nadzieją są jej mniejszymi siostrami. To Miłość tworzy niezwykłe dzieła, życie wznieca nawet z popiołów, a najpierw człowieczeństwo ubiera tak niezwykle, iż jest ono jak płonący kryształ z kwiatami Zachwytu… nad życiem, człowiekiem, naturą... Wielki Dar to tak miłować, Wielki Talent… Wielu o to się modli nawet, aby w sobie umieć, móc i chcieć budować taką świątynię… walcząc z pustką duchową, prozaiczną codziennością wpisaną nicością w duszy… na poziomie zaspokajania potrzeb elementarnych. Ileż pogardy dla siebie samego trzeba wówczas w sobie zagłuszyć, aby doznawać samouspokojenia, które jest wówczas z nieprawdy... To często los leniwych, niewrażliwych, niezdolnych do przyjmowania i dawania miłości… egoistów, brnących w samooszustwo i skorych do autodestrukcji i do podobnych postaw wobec innych… Ludzi niekiedy zranionych, upokorzonych, samotnych... przyjmujących lichą papkę… zamiast wielkiej biesiady – ku rozkwitowi w pełni… Lichą papkę, bo taką ich karmią bliźni? SP | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||